Adrianna - skąpana w jesiennym deszczu

Dziś wspominam zeszłoroczną sesje z Adrianną w Pałacu Brunów. Za każdym razem gdy planowałam sesje - przychodził deszcz.
Tak było i tego dnia.
Spójrzcie na backstage - nie dość że podało, koń chciał zjeść aparat JO, to kot omal nie podrapał modelki.
Ale czegoż innego się spodziewać na sesji ze mną ? :) Tylko przygód!

Modelka: Piękna i bardzo wytrzymała na beznadziejną aurę Adrianna
Make up: niezastąpiona Magdalena
Asysta: Jo i Iza - dziękuję :*
Miejsce: Pałac Brunów 


Wspomnienie lata czyli sesja Juliana

Lato jest najpiękniejszą porą roku na spacery po plażach i ciepłe, rodzinne wspomnienia.
Brak plaży to dla mnie nie problem. Większym wydaje się zmienna pogoda :)

Juliana poznałam jak jeszcze mieszkał u mamy w brzuszku. Teraz już cieszy rodziców swoim uśmiechem i pierwszymi kroczkami.
Julian- samo szczęście :)












Nina


To była zaczarowana sesja. Ostatni dzień września przywitał nas chłodem ale pastelowość miejsca, gdzie były robione zdjęcia, zaczarowywała miejsce iście bajkową scenerią.
Ninę poznałam gdy jeszcze była w brzuszku mamy, teraz na pewno z uśmiechem podbija świat.







Łódkę do sesji wykonała firma Beaver SC . 

Najsmaczniejsza z sesji

 Uwaga! Treści w poście zawarte są niewłaściwe dla wegan i wegetarian ;)


Baaaaaaaaaardzo sceptycznie podchodzę do produktów wędliniarskich. Z racji jakości, jaką maja te dostępne w hipersklepach, bardzo rzadko goszczą one na naszym stole.
Ale jest takie dość prostolinijne przysłowie" tylko krowa nie zmienia zdania". I ja to spokojnie mogę potwierdzić.
Pracując przy tej sesji miałam możliwość zobaczenia wędzarni - prawdziwej- opalanej drewnem liściastym. Kiełbaski i wędliny wisiały kusząc swym zapachem - i jak sie póxniej okazało - smakiem.
Wędliny bez MOMu czyli Mięsa oddzielanego mechanicznie.
Gdzie taka jakość? U Wędliniarstwo Jerzy Furtak !
Z sesji wracałam z wielką torbą tych pyszności ( tak, pyszności- piszę to ja, na wpół wegetarianka, co wędlin i kiełbas się wystrzegała przez ostatnie lata) bo następnego dnia w szerszym gronie zaplanowaliśmy degustację.
Jak wypadła?
Wysmienicie!
Sama ne wiem co było lepsze? kabanoski? Kaszaneczka cienka czy gruba a może kiełbasa?
Matusz polubił Krakowską a wszyscy pozostali prowadzili spory na temat króla smaku ;)

A już od jutra ( 19.06.15 ) od godziny 8:00 można zakupić te pyszności na targowisku w Bolesławcu ( ul. Jeleniogórska koło cukierni  Kołacz )











Festiwal „Od Hiszpanii po Orient” 23.04.2015 w BOK MCC Bolesławiec


 23.04.2015 roku ,na oczach widzów wypełniających po brzegi salę kinową Forum w Bolesławcu, spełniło się jedno z marzeń ważnej dla mnie osoby.
Chciała zatańczyć flamenco- i stało się!
Było pięknie! Każdy występ był pełen pasji, emocji i wzruszeń.
Moje wielkie gratulacje dla wszystkich osób które pojawiły się na scenie! Dla debiutantów, instruktorów, muzyków, osób w kwiecie wieku i tych najmłodszych...

Festiwal „Od Hiszpanii po Orient” odbył się 23.04.2015 w BOK MCC Bolesławiec